|
Blog > Komentarze do wpisu
Google Translate - tłumacz automatyczny
http://translate.google.com/translate_tools
Prosty sposób, żeby udostępnić swojego bloga osobom nie znającym języka polskiego. Oczywiście tłumaczenie będzie niedokładne, mechaniczne i z licznymi błędami, jednak przy odrobinie dobrej woli na pewno zrozumieć można z niego więcej niż z języka, którego wcale się nie zna :-). Wchodzimy na stronę pokazaną powyżej. Postępujemy według instrukcji, wyjątkowo czytelnej, rozpisanej na cztery kroki. Warto się zatrzymać przy ustawieniach opcjonalnych. Dzięki nim możemy dostosować wygląd dodatku do swojego bloga, może być szerszy lub węższy, z napisem lub nie. W zaawansowanych opcjach można zaznaczyć Śledź użycie tłumaczeń w usłudze Google Analytics, oczywiście pod warunkiem, że mamy już konto Analytics. Potem kopiujemy kod i wklejamy na stronę jak zawsze w blox.pl klikając EDYTUJ -> USTAWIENIA -> BOCZNA SZPALTA, wklejając w polu DODATKI. Potwierdzamy klikając ZAPISZ ZMIANY. Szybko łatwo i przyjemnie – mamy Tłumacza Google u siebie. Można go też zaobserwować na moim blogu w bocznej szpalcie. Pamiętajmy, żeby go ustawić odpowiednio, dodać np. linijkę przerwy między kolejnymi dodatkami w szpalcie za pomocą znacznikow html, np. br w ostrych nawiasach. Aby sprawdzić, czy ktoś korzysta z naszego tłumacza, logujemy się na swoim koncie Google Analytics i klikamy WYŚWIETL RAPORT -> TREŚĆ -> ŚLEDZENIE ZDARZEŃ. U mnie na stronie dotąd translator został użyty 11 razy, co ciekawe przez osoby z Polski i posługujące się językiem polskim. Widć było to w celach testowych. Zobaczymy jak będzie dalej.
poniedziałek, 18 lipca 2011, felicja79
TrackBack
Komentarze
2011/07/25 21:36:04
Ja często korzystam z Tłumacza Google ze strony: translate.google.pl Dlatego postanowiłam go również dodać do mojego bloga. Uprzedzałam, że tłumaczenie jest automatyczne, z błędami. Zgadzam się, że czasami śmieszne i pozbawione sensu. Jednak wiele razy Tłumacz Google bardzo mi się przydał i będę go bronić :-). Postanowiłam sprawdzić, czy działa tak samo dobrze na blogu i przetłumaczyłam powyższą notkę klikając w tłumacz umieszczony w bocznej szpalcie. Oto efekt tłumaczenia na angielski: A simple way to share your blog to people who do not know the Polish language. Of course, the translation is inaccurate, and numerous mechanical errors, but with some good will for sure you can understand it more than the language that you do not know :-). We go to the page shown above. Proceed according to instructions, extremely readable, rozpisanej in four steps. It should stay at the settings options. Thanks to them we can customize the appearance of an addition to your blog, you may be wider or narrower, with an inscription or not. In the advanced options you can select the Track to use translations in Google Analytics , provided of course that we already have an account Analytics . Then copy the code and paste it to the side, as always in blox.pl click EDIT - SETTINGS - SIDE column, pasting in the APPENDICES. We confirm by clicking on SAVE CHANGES. Fast easy and enjoyable - we have Google Translate at home. It can also be seen on my blog in the side szpalcie. Remember to set it up properly, eg add a line break between successive additions in the column using html tags such as br. Kto zna zngielski niech sam oceni, czy obcokrajowiec nic z tego nie zrozumie. Dodam jeszcze, że strona przetłumaczona została bardzo szybko i w całości. Ja jestem z niego zadowolona :-) Dziękuję jednak za ten komentarz. Rozumiem, że bardziej wymagających użytkowników to narzędzie może nie zadowolić. 2011/07/28 13:03:41
Ja też z tego korzystam, ale wybiórczo i ostrożnie.
Przy tekstach prostych, o porządnej składni, na pewno daje sobie radę przynajmniej przyzwoicie. W przypadku - na przykład - moim, nie daje rady kompletnie, co widać we fragmencie który podlinkowałam. Nie stawiam się tutaj w pozycji "bardziej wymagającego użytkownika", tylko takiego, u którego tłumacz zwyczajnie się wysypał po całości ;) 2011/07/28 13:21:44
Hmm, może to i racja, że trzeba spojrzeć na to z własnej perspektywy. Czyli po dodaniu Tłumacza Google do swojego bloga najlepiej go przetestować na jakimś jezyku, który choć trochę znamy. Jeżeli, tak jak w Twoim przypadku, większość słów albo ich duża liczba pozostanie nieprzetłumaczona, to znaczy, że translator nikomu się nie przyda. Chyba, że tak jak napisałaś, jesteśmy wielbicielami zabaw jezykowych. Ja się uśmiałam z tłumaczenia tekstu o rowerze - mordercy. Można by stworzyć nowy gatunek poezji lingwistyczno-translatorskiej ;-). 2011/08/23 13:11:48
Witam... no nie jest to może rewelacja ale ja osobiście jestem zadowolony i zostawiam to na swojej stronie. Dzięki serdeczne. Pozdrawiam i jednak polecam. :)
2011/08/23 23:28:46
@Leszek Sprawa z przydatnością tłumacza i jego działaniem jest dyskusyjna, ale cieszę się, że jednak ktoś przychyla się do mojego zdania, że warto to na swojej stronie mieć :-). |
Ostatnie wpisy
Skrzynka pocztowa
Napisz do mnie e-mail
Facebook - profil
|
Przykład TUTAJ
Dziękuję za uwagę.